Mój kosmetyczny niezbędnik do pielęgnacji twarzy. Czy rzeczywiście trzeba mieć wszystkie reklamowane, cudowne specyfiki?

O tym, że jestem wybredna już wiecie. Nie stawiam na ilość ale na jakość. We wszystkim co robię, lubię, noszę i kupuję. Dotyczy to także kosmetyków. Wiele lat temu, oszołomiona ilością pojawiających się w sklepach nowości kosmetycznych, które wcześniej – co teraz wydaje się absolutnie niemożliwe – były najzwyczajniej niedostępne, zdarzało się, że kupowałam jednocześnie 2 kremy, kilka maseczek do twarzy, zapas balsamów do ciała i innych, wspaniałych specyfików w pięknych opakowaniach, które miały zdziałać cuda.

Cuda nigdy się nie wydarzyły, kremy oddawałam mamie a przeterminowane maseczki lądowały nieotwarte w koszu – bo najzwyczajniej ich nie lubię. Gdy skończyłam 30 lat uznałam to za dużą przesadę i zrewolucjonizowałam swoją półkę z kosmetykami. Od tej pory używam tylko tego czego naprawdę potrzebuje moja skóra, kupuję jedynie sprawdzone, dobrej jakości kosmetyki (co nie znaczy, że drogie).

Do codziennej pielęgnacji skóry twarzy używam zatem jedynie kilku kosmetyków. Są to:

olej do zmywania makijażu, „rozpuszczający” i usuwający w pierwszym kroku podkład, puder oraz wszystko to co mamy na skórze. Trafił na moją półkę stosunkowo niedawno, po warsztacie Dominiki z Wszystkiego Japońskiego na temat japońskiej pielęgnacji skóry. Racjonalnie do mnie przemówiła opcja skutecznego oczyszczania skóry przed aplikacją innych kosmetyków.  Oleje Shiseido są wg mnie najlepszymi z dostępnych. Warto stosować je zarówno wieczorem jak i rano.

żel do mycia twarzy, delikatny, rewelacyjnie oczyszczający skórę, tym razem australijskiej marki Aesop. Jak się okazuje w tych bardzo minimalistycznych słoiczkach kryją się prawdziwe skarby! Nie wyobrażam sobie demakijażu bez użycia żelu a ten idealnie się sprawdza.

tonik, aby odświeżyć i nawilżyć skórę, moje bezwzględne „must have” o każdej porze roku! Ziaja według mnie jest tu bezkonkurencyjna. Na mojej półce były już chyba wszystkie toniki tej marki.

lekki krem, nawilżający na dzień, o kremowej konsystencji. Lubię te dobrze się wchłaniające, nawilżające skórę i nie pozostawiające uczucia „ściągnięcia”. Taki jest Hydratate Day Cream marki Lily Lolo.

krem BB! Idealny zamiast podkładu, za którym nie przepadam, wyrównuje koloryt skóry, maskując jej niedoskonałości. Darzę go szczególną sympatią zimą gdy moja skóra potrzebuje dodatkowego nawilżenia, odżywienia i lekkiego rozświetlenia. W tej kategorii absolutnie Lily Lolo!

skondensowane serum do twarzy na noc. Tym razem wybrałam serum hialuronowe, o bardzo odżywczych i nawilżających właściwościach. W cuda nie wierzę, ale japońskie kosmetyki o naturalnych, mocno skoncentrowanych składnikach widocznie poprawiają wygląd skóry.

Czy w wieku ponad 40 lat to wystarczy? Owszem jeśli stosuje się je systematycznie, wybierając dobrej jakości produkty o wysokogatunkowych składnikach i odwiedzając kilka razy w roku salon kosmetyczny aby oczyścić skórę twarzy, nieco pobudzić pracę komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i zaaplikować silniejsze dawki preparatów regenerujących. Na zabiegi medycyny estetycznej z użyciem strzykawek i wypełniaczy przyjdzie jeszcze czas 🙂

Olga

7 Comments

  1. Dziękuję za wskazówki w temacie kosmetyków, prawdę mówiąc ciężko jest przedrzeć się przez ich gąszcz w drogeriach i znaleźć te które nie tylko upiększają ale przede wszystkim nas nie zatruwaja

    • dokładnie! Cieszę się że mogłam pomóc 🙂 ja zrobiłam się mocno wybredna z wiekiem i szukam tylko takich o sprawdzonych składach i używam tylko tych niezbędnych. Szkoda pieniędzy na kupowanie tony nieprzydatnych i często trujących specyfików!

  2. Ja ze swej strony polecam wodę różana do mycia twarzy 🙂 jest rewelacyjna. Kupuje spożywcza bo jest delikatniejsza i bez ulepszaczy

    • O! to nawet nie wiedziałam o takim specyfiku! A gdzie ją można kupić? w supermarkecie?

  3. Tak! Zgłaszam się, bardzo trudno znaleźć dobry ksmetyk, który nie zrobi nam szkody … mam bardzo wrażliwą skórę twarzy, ale japoński olej do demakijażu jest świetny! Od kiedy go używam mam wrażenie, że skóra jest bardziej oczyszczona i rozjaśniona 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *