Co w szafie piszczy? Moje sprawdzone MUST HAVE na każdą okazję

Dziś, od spotkanej po raz kolejny w tym tygodniu sąsiadki, usłyszałam „Ty znowu świetnie wyglądasz! Jak Ty to robisz? Zawsze kiedy Cię widzę wyglądasz rewelacyjnie”. Hmm, to bardzo miłe – pomyślałam – dziękując za ten niespodziewany, poranny komplement.

Rzeczywiście, zawsze staram się odpowiednio dobrać swój strój do pory dnia i okazji. To daje mi pewność siebie – zarówno w kontaktach towarzyskich jak i biznesie, a także podkreśla mój charakter oraz indywidualność.

Z drugiej zaś strony, w porannym pośpiechu nie mam czasu na poświęcanie dużej jego ilości na codzienny dobór ubrań, zastanawianie się, co wybrać danego dnia, a tym bardziej na modowe eksperymenty.

Jak zatem sprostać temu wyzwaniu, by nie zepsuć sobie samopoczucia niedobrze dobranym strojem, przy minimalnym zaangażowaniu naszej uwagi i czasu? Dla mnie punktem zwrotnym było skomponowanie „idealnej” garderoby czyli bazy MUST HAVE pozwalającej tworzyć szybkie i atrakcyjne stylizacje. Od lat jestem zwolenniczką tego rozwiązania – sprawdza się w każdej sytuacji i jest dużym ułatwieniem.

Co znajduje się bezwzględnie w mojej szafie?

Oto lista:

  • czarna / granatowa marynarka
  • czarne / granatowe spodnie (typu cygaretki)
  • spódnica / sukienka ołówkowa
  • szara / beżowa klasyczna spódnica (rozkloszowana, solejka lub z kontrafałdami – każda z nich będzie zawsze modna i na czasie)
  • „mała czarna” sukienka
  • ciemnogranatowe jeansy
  • biała koszula i koszula w kratę
  • jedwabna bluzka
  • białe i czarne T-shirty
  • szary sweter z cienkiej wełny – kaszmiru / np. klasyczny rozpinany z przodu
  • bluzka z rękawem ¾ z dekoltem w „łódkę“ i/lub top w klasyczne paski
  • bluza z grubej bawełny
  • trencz / płaszcz wełniany (kaszmirowy)
  • kurtka skórzana / „ramoneska“
  • baleriny czarne /granatowe
  • czarne klasyczne szpilki
  • botki na słupku / klasyczne oficerki ze skóry /
  • duża torba skórzana + mała torebka (kopertówka)

Ktoś powie że nuda, bez szaleństw, że dominują w niej stonowane kolory. Owszem, ale dzięki temu szybko dobieram ubrania i czuję się w nich komfortowo. Nie ma nic gorszego niż poczucie, że jest się przebraną za kogoś kim się nie jest. Tego nie lubię. Bardzo.

Mimo, że preferuję klasykę, nie stronię od kolorowych ubrań, a szczególnie dodatków – uwielbiam kolorowe buty, torebki, szale i apaszki. Zmieniając je mogę codziennie wyglądać inaczej w tym samym garniturze!

Aby stój naprawdę robił wrażenie – zwykle sprawdza się dość przewrotna zasada – im mniej tym lepiej. Dlatego warto postawić na jakość kosztem ilości posiadanych ubrań. Tej zasady – której nauczyła mnie dawno temu babcia – trzymam się konsekwentnie od lat i nie żałuję 🙂

Dziś na zdjęciu jeden z moich ulubionych, sprawdzonych „zestawów”: granatowa spódnica z kontrafałdami o długości 3/4, biała bluzka w granatowe paski z dużym dekoltem przełamane białymi trampkami, choć zestaw też również fantastycznie się prezentuje z granatowymi szpilkami 🙂 Uzupełnieniem tego stonowanego stroju jest moja ulubiona torba w kolorze mocno cytrynowym.

Ciekawa jestem jakie są Wasze sposoby na „idealną” stylizację i co znajduje się zawsze w Waszych szafach?

Mam na sobie:

Bluzka: H&M

Spódnica: Marks & Spencer

Trampki: Polo by Ralph Lauren

Torba: Coccinelle

Zdjęcie: Małgosia 🙂

 

Olga

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *