Zakupowe szaleństwo! Co kupiłam na wyprzedaży?

Na wyprzedażach poluję zwykle na upatrzone wcześniej, luksusowe produkty. W tym sezonie nic takiego – co dziwne – nie znalazło się na mojej liście 🙂

Nie mniej jednak uzupełniłam swoją kosmetyczkę o duży zestaw cieszących oko – i jak się okazuje też ciało – produktów marki Kiko Milano, w bardzo atrakcyjnych cenach. Promocje dotyczyły zarówno kosmetyków kolorowych jak i do pielęgnacji ciała i sięgały 7o%, a ceny zaczynały się od 5 zł!

Wydałam niecałe 80 zł a wróciłam do domu z:

  • Ogromnym opakowaniem pealingu do ciała z solą morską
  • Kremem do stóp (jeszcze nie otworzyłam, bo kończę inny, więc na razie nie mam zdania)
  • Dużą tubą balsamu do ciała Hydra Body+, który rewelacyjnie się wchłania, pozostawia skórę naprawdę gładką (choć jego zapach nie do końca mi pasuje, na szczęście nie jest odrzucający)
  • Kremem BB, idealnie się wchłaniającym
  • Lakierem do paznokci w cudownym, krwistoczerwonym kolorze
  • Szminką w idealnym, koralowym odcieniu
  • Lekkim podkładem, o delikatnej, kremowej konsystencji
  • Tuszem do rzęs dla mojej mamy (nie ma go na zdjęciu bo od razu powędrował do niej) w jej ulubionym, szafirowym kolorze

Muszę przyznać, że jakość tych kosmetyków mocno mnie zaskoczyła. Są przyjemne w użyciu, żaden z nich mnie nie uczulił,  szminka okazała się być dość trwała, a krem BB nie tylko idealnie się wchłania, ale także świetnie dopasowuje się do skóry dzięki czemu nie mam wrażenia maski. Dodatkowo każdy z nich ma piękne, proste opakowanie co sprawia, że wspaniale wyglądają na łazienkowej półce 🙂 Coś mi  podpowiada, że skuszę się na nie także w standardowych cenach.

Co upolowałyście na wyprzedażach?

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *