Magiczna gra kolorów: czerń i czerwień.

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek co znaczą kolory, po które sięgamy w stylizacjach? Dlaczego spośród tylu barw wybieramy te konkretne? W swojej pracy specjalisty analizy kolorystycznej a także obserwujac spotykanych ludzi zauważyłam, że wybierane kolory najczęściej mają związek z naszymi osobistymi preferencjami, doświadczeniami, wychowaniem, zaś dobór odpowiedniego koloru do typu urody najczęściej zajmuje drugorzędne miejsce. Często też nie zdajemy sobie sprawy, że za wyborem danego koloru ubrań stoją nasze wewnętrzne nastroje, samopoczucie oraz emocje a także samoocena.

Mit uniwersalnej czerni

Kolorem najczęściej preferowanym i uważanym za bezpieczny oraz „do wszystkiego” jest czerń. Szczerze mówiąc zadziwia mnie ta tendencja gdyż czerń nie jest – wbrew powszechnie panującej opinii – kolorem, w którym każdy będzie wyglądał co najmniej dobrze. Tak naprawdę tylko niektóre typy urody mogą „udźwignąć” siłę tego koloru. Nie mniej jednak czerń kojarzy się z elegancją i siłą, autorytetem. To kolor prestiżu, wyrafinowania i stylu. Co ciekawe, w czerń ubierają się często zarówno osoby pewne siebie, zdecydowane, ukierunkowane na działanie jak i samotnicy, osoby niepewne swojej wartości, o niskiej samoocenie. Czerń to także kolor buntu, odcięcia się od innych, schowania przed światem. Zanim sięgniesz po kolejną „bezpieczną”  sukienkę lub bluzkę w tym kolorze warto przyjrzeć się uważnie swojej szafie i zastanowić się czy ten kolor sprzyja Twojej urodzie, czy ją odpowiednio podkreśla, czy wybierasz odpowiedni odcień czerni oraz co komunikujesz swoim strojem.

Kiedy nosić czerń?

Czerń to także kolor przewidziany na bardzo formalne spotkania i szczególne okazje. W naszej kulturze jest symbolem straty i żałoby. Poprzez czerń wyrażamy szacunek dla innych. W sytuacjach strategicznych wspiera poczucie pewności siebie oraz atrakcyjności, dodaje mocy naszym działaniom. W biznesie to nie bez powodu – obok granatu – jeden z podstawowych kolorów dress codu. Kojarzony z autorytetem, kompetencjami i profesjonalizmem wspomaga rozwój naszej kariery  i pozwala zbudować profesjonalny wizerunek.

„Małą czarną” warto mieć w swojej szafie zawsze, jednak wybór sukienki w tym kolorze na ślub i wesele to poważne faux pas, nawet w dzisiejszych czasach gdy teoretycznie wypada nosić wszystko i wszędzie!

Elegancka alternatywa dla czerni

W mojej garderobie czerń nigdy nie była podstawą. W czerni osobiście czuję się przytłoczona, zgaszona, mam wrażenie, że podkreślone zostają wszystkie mankamenty mojej urody, cienie pod oczami stają się bardziej widoczne. Zwykle łączę czerń z innymi kolorami, a po sukienki w tym kolorze sięgam sporadycznie, najczęściej w sytuacjach wymagających formalnego stroju. Jedynie latem, gdy skóra już jest lekko opalona czerń mi służy.

Zdecydowanie preferuję biel, różne odcienie granatu, szarości, mocnego ale stonowanego różu oraz czerwień, choć bez czarnego żakietu czy ramoneski nie wyobrażam sobie mojej szafy! Granat i szarość są zdecydowanie bardziej uniwersalne i mniej szkodzą naszej urodzie, w zestawieniu z większością kolorów nie są tak kontrastowe jak czerń.Przyznam, że dopiero niedawno odważyłam się na total look w kolorze czarnym a o tym wyborze zadecydował odcień czerni złamanej szarością i grafitem. Nie mniej jednak bez czarnego żakietu i skórzanej, czarnej ramoneski nie wyobrażam sobie swojej szafy!

Magiczna moc czerwieni

Czerwień z pewnością mogę uznać za mój ulubiony kolor. Świetnie się czuję nosząc ubrania w tym kolorze, szczególnie jesienią i zimą gdy otaczająca nas szarość nieco przytłacza i spowalnia mnie w działaniu a tego nie lubię. Czerwień to siła, odwaga oraz energia. To kolor szczęścia, pewności siebie, pasji i namietności. Czyli wszystkiego co wyzwala pozytywne emocje i zachęca do działania. Dla mnie to kolor magiczny bo ma w sobie wszystko to co niezbędne mi do życia! Zgodnie z badaniami naukowców czerwień w największym stopniu wpływa na ludzką psychikę, nie pozostaje obojętna dla naszego mózgu, co ciekawe podności także ciśnienie krwi i rozgrzewa! Dlatego tak często wykorzystywana jest w reklamie…

Dla kogo czerwień?

Paradokosalnie czerwień to kolor ,w którym każda z nas będzie wyglądać fantastycznie pod warunkiem, że odnajdziemy swój odcień czerwieni. W zależności od typu urody możemy dopasować do siebie ten najbardziej odpowiedni. A jest w czym wybierać!

W czerwieni trudno pozostać niezauważoną. W czerwonej sukience nie wtopisz się w tłum, nie schowasz za innymi. Ubrana w czerwień jasno komunikujesz – tu jestem!  To nie bez powodu kolor silnych, ambitnych kobiet, uwielbiających rywalizację i działanie. Czasem warto zdobyć się na odwag i sięgnąć po ten kolor, zwłaszcza wtedy gdy chcemy wyróżnić się z tłumu, dodać sobie pewności i śmiałości w działaniu, gdyż osoby w czerwieni są też postrzegane jako energiczne, dynamiczne, odważne, asertywne i bardzo ambitne.

Czerwień jest też fantastycznym dodatkiem do stylizacji. Apaszka, szal, torebka czy buty w tym kolorze potrafią zdziałać cuda i zmienić każdą „poprawną” stylizację w oszałamiającą!

Czerwień: tak czy nie?

Czerwień, ze względu na swoją moc wymaga też umiaru i uważności, gdyż bardzo łatwo o przesadę, która nie tylko może zaowocować efektem kiczu ale i wulgarności. Nosząc czerwień unikamy zatem nadmiaru biżuterii oraz zbyt mocnych makijaży. Stylizacje w czerwieni sprawdzą się zdecydowanie wieczorem, w ciągu dnia raczej należy unikać stylizacji red total look, gdyż może to wyglądać zbyt agresywnie. W stylizacjach biznesowych, wymagąjących formalnego dress codu czerwień sugeruję jedynie jako dodatek. Czerwony garnitur czy sukienka nie będą zatem odpowiednie na spotkanie z szefem lub rozmowę o pracę.

 W mojej dzisiejszej stylizacji zestawiłam ze sobą dwa mocne kolory, silnie ze sobą kontrastujące: spódnica i bluzka w czerwieni nawiązująca stylem do strojów tancerek flamenco oraz czarna, skórzana ramoneska. To odważne ale i trudne połączenie, w którym dość łatwo otrzeć się o wymienione wyżej kicz i wulgarność.

W przypadku tej stylizacji postawiłam na prostotę, zupełny brak biżuterii i dodatków, gasząc czerwień ciężką, skórzaną kurtką. Dzięki falbanom oraz mini żabotowi stylizacja nabiera nieco hiszpańskiego klimatu. Wg mnie broni się sama w sobie a ja czuję się w niej naprawdę świetnie: energetycznie, elegancko i bardzo kobieco.

Z doświadczenia wiem, że umiejętny wybór barw harmonizujących z odcieniem skóry, włosów i tęczówek oczu decyduje o pozytywnym odbiorze naszego wyglądu. Jeśli nie masz pewności jakie kolory są dla Ciebie odpowiednie, jaki je łączyć, których unikać zapraszam na indywidualną sesję Analizy Kolorystycznej 🙂

Aby się umówić napisz od mnie: olga@stylelife.com.pl

Mam na sobie:

Bluzka i spódnica: Episode

Kurtka: kupiona na pchlim targu w NY

Buty: Gino Rossi

Okulary: Guess

Zdjęcia: Bożena S.

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *