Smooth like Geisha. Niezawodny sposób na gładką skórę – mikrodermabrazja diamentowa i ultradźwięki

Czasem trzeba pomyśleć tylko o sobie. Zatrzymać się choć na chwilę, pozwolić sobie na moment nicnierobienia, tak by w krótkim czasie zregenerować głowę i zafundować sobie mały detox od telefonu, komputera i wszystkich rzeczy, które trzeba zrobić na wczoraj.

Ja uwielbiam takie chwile i od dawna staram się nie zapominać o sobie. Nawet 20 minut, które uda mi się wygospodarować w ciągu dnia na kawę w towarzystwie swoich własnych rozbieganych myśli co pozwala mi ułożyć je w spójną całość lub spacer po ulicach mojego Żoliborza pomagają skutecznie odreagować codzienność.

Jednak nie zawsze to wystarcza a organizm domaga się zupełnego wyłączenia. Z moją energią nie umiem długo siedzieć w jednym miejscu więc zdaję się w tym temacie na Dominikę z Wszystkiego japońskiego i jej magiczne metody, którymi skutecznie sprawia, że pozostaję bez ruchu nawet ponad godzinę 😎

Niezwykły spokój oraz pozytywna atmosfera stworzonego przez nią miejsca pozwalają zapomnieć na moment o obowiązkach i skoncentrować się na doborze odpowiednich zabiegów, wyborze magicznych specyfików do pielęgnacji skóry, poznając możliwości nowoczesnych technologii kosmetycznych i tradycyjnej azjatyckiej medycyny.

Ponieważ propozycji posiadania gładkiej skóry jak u gejszy trudno odmówić, na zabieg Smooth like Geisha nie trzeba było mnie długo namawiać. Wielowarstwowe złuszczanie naskórka poprzez mikrodermabrazję diamentową a następnie wtłoczenie, przy pomocy ultradźwięków, indywidualnie dobranej ampułki (w moim przypadku był to regenerujący koncentrat 6 peptydów)  w głąb skóry daje naprawdę świetne efekty.

Zabieg jest bezbolesny  – w przeciwieństwie do rewelacyjnie skutecznego, aczkolwiek mało przyjemnego Rolling Lux Tokyo, o którym pisałam już wcześniej – i widocznie poprawia strukturę skóry oraz jej elastyczność. Skóra po zabiegu jest gładka, wygląda świeżo i dużo zdrowiej!

Na zakończenie część dla mnie najtrudniejsza – leżenie bez ruchu z maską na twarzy podczas gdy nic się nie dzieje… jak odsunąć od siebie pokusę zrobienia w tym czasie w myślach listy zakupów, ustalenia tego co mam jeszcze do zrobienia w domu i ułożenia planu następnego dnia? Z pomocą przyszła relaksacyjna muzyka i masaż drewnianymi japońskimi suttiku, które sprawiają że najzwyczajniej nie ma się ochoty myśleć o tak przyziemnych sprawach 😉

Na koniec jeszcze filiżanka zielonej herbaty prosto z Japonii i można ruszać z nową energią na podbój świata (z wyjątkiem dnia kiedy decydujesz się na Rolling Lux Tokyo – wtedy lepiej szybko przemknąć do domu w kapturze a podbój świata zostawić na dzień następny).

Jeśli macie ochotę skorzystać z japońskiej kosmetologii w Warszawie zapraszam do odwiedzenia strony Dominikim gdzie znajdziecie wszystkie informacje o wykonywanych przez nią zabiegach. Miejsce, które stworzyła to prawdziwe Zen w dużym mieście.

Zdjęcia by Iphone 6s

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *