Wyprzedaże. Jak nie dać ponieść się zakupowemu szaleństwu!?

W czwartek, zaraz po świętach kierowana niczym niewytłumaczalnym impulsem umówiłam się z przyjaciółką na przedpołudniową kawę w … galerii handlowej! Po 40 minutach szukania miejsca do zaparkowania, kilku telefonach aktualizujących miejsce, w którym próbowałam znaleźć wolny stolik udało nam się usiąść z kubkiem wymarzonej kawy. Rozmawiając obserwowałyśmy z zadziwieniem przemieszczających się tłumnie ludzi z torbami pełnymi wyprzedażowych zdobyczy oraz coraz bardziej rosnące kolejki do popularnych fast foodów, gdzie spragniony smakowych atrakcji po świątecznym wyszynku tłum gęstniał w oka mgnieniu. Nie byłam na to przygotowana!

Poświąteczne wyprzedaże to niewątpliwie okazja do zrobienia zakupów i uzupełnienia garderoby w obniżonych cenach. Od lat jednak wyznaję zasadę „im mniej tym więcej”. Oznacza to, że nie kupuję byle czego kierowana impulsem, zwłaszcza gdy tym impulsem ma być jedynie obniżona cena. Wybieram rzeczy wysokogatunkowe stawiając zdecydowanie na jakość a nie na ilość. Dlatego zanim wybiorę się na zakupy planuję dokładnie co zamierzam kupić i gdzie 🙂

Bezwzględna lista i zakupy online

Być może wydaje Ci się to absurdalne ale zanim wybierzesz się na zakupy zrób listę rzeczy, które są naprawdę niezbędne w Twojej garderobie. Nie wpisuj na nią pozycji „fajna sukienka” lub „…i coś jak wpadnie mi w oko.” Na liście zapisz jedynie konkretne ubrania, dodatki, kosmetyki, których brakuje w Twojej szafie. Ustal też wcześniej które sklepy chcesz odwiedzić. Aby być pewną, że sięgasz po produkt w specjalnej, obniżonej cenie, zanim udasz się na zakupy sprawdź wcześniej ceny np. w internecie, zobacz też czy sklepy online nie oferują atrakcyjnych promocji – jest szansa, że dzięki zakupom w internecie nie ulegniesz pokusom!

Przed zakupami dobrze jest także przejrzeć i uporządkować garderobę. Dzięki temu szybko zorientujesz się czego w niej brakuje i jakie elementy wymagają uzupełnienia. I być ten prosty zabieg pozwoli Ci uniknąć kupienia kolejnego turkusowego sweterka, którego nigdy nie założysz albo sukienki w stylu boho, którego tak naprawdę nie lubisz!

Klasyka i jakość zawsze na czasie

W czasie wyprzedaży warto zainwestować w to na co nie pozwoliłyby nam standardowe ceny konkretnych produktów. Zazwyczaj w moich ulubionych sklepach mam upatrzone takie właśnie rzeczy, które w zależności od wysokości rabatu zdarza mi się kupić. Są to zwykle markowe buty i torebki ale także inne części wysokojakościowej garderoby. Ponieważ podstawą mojej szafy są klasyczne fasony wiem, że to inwestycja na lata. Klasyka i jakość nigdy nie wychodzą z mody. Prawdę mówiąc najbardziej cieszy mnie zakup jednej rzeczy np. pięknego włoskiego płaszcza lub kożucha z dużym rabatem. Wtedy mogę uznać polowanie na promocje za udane i satysfakcjonujące.

Nie daj się oszukać!

Podczas wyprzedaży duże sieci dosłownie „wyrzucają” do sklepów zapasy magazynowe tego co zostało sprzed kilku sezonów. Pojawiają się też promocje „3 w cenie 2” lub dodatkowy rabat przy zakupie kilku produktów. Zanim skorzystasz z takiej super okazji policz szybko czy aby na pewno ten zakup się opłaca. Czy przypadkiem chcąc kupić jedynie spodnie ale decydując się też na zakup bluzki z logo i pary kolorowych skarpetek, aby uzyskać dodatkowe 10% rabatu nie wydajesz tak naprawdę więcej i to na rzeczy, których nie chciałaś kupić lub co gorsza wcale nie potrzebujesz?! Być może także zamiast trzech źle skrojonych sukienek w cenie 49,99 zł/ sztuka , które znalazłaś w koszu pełnym „okazji” warto zainwestować w jedną, uszytą w małej pracowni ale z dobrego materiału, z prostym ściegiem i dobrze wszytym suwakiem? I na taką sukienkę postawiłam – korzystając z przedświątecznej promocji na wybrane, pojedyncze egzemplarze udało mi się kupić za 250 pln (cena regularna 599zł) sukienkę, o której marzyłam od dłuższego czasu uszytą w Atelier Justyny Ołtarzewskiej.

Sukienka falbana pepitkaRozmiar 38Cena 250plnhttps://butik.oltarzewska.pl/sklep/sukienki/sukienka-z-falbaną-3-detail

Opublikowany przez Justyna Ołtarzewska Czwartek, 20 grudnia 2018

 

Co kupiłam na wyprzedaży?

Moje zakupy nie były duże ale też potrzeby są niewielkie – szafę mam tak skonstruowaną, że wiem iż jestem ubrana na każdą okazję – to efekt wieloletniej konsekwencji w doborze ubrań! Co znalazło się na mojej liście? Bielizna oraz para Adidas Superstar 🙂  I dokładnie z tymi dwoma rzeczami wróciłam! Tym razem odwiedziłam Viktoria’s Secret gdzie promocje sięgały 50% oraz outlet Sizer, gdzie znalazłam dokładnie takie jak chciałam, piękne srebrno – białe Superstary, w cenie 239 pln. Nie planuję już dalszych zakupów. Te oto zakupy oraz wspomniana wyżej sukienka to moje wyprzedażowe szaleństwa w tym sezonie. Więcej na razie nie będzie 🙂

 

 

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *