Czy wiesz „Jak schudnąć gdy dieta nie działa?” Jeśli nie, sięgnij po książkę Anny Powierzy

Zewsząd jesteśmy bombardowani wszechobecnym kultem młodości i narzuconym kanonem piękna w rozmiarze XXS. Z drugiej zaś strony społeczeństwo stereotypowo i schematycznie traktuje kobiety, które dbają o siebie i chcą pięknie wyglądać: „nie stój tak przed lustrem”, „co się tak tam stroisz”, „zamiast włosy układać lekcje odrób” – słyszymy często we własnych domach, już jako małe dziewczynki.

Kształtując siebie, decydując się na siebie w danym rozmiarze, bez względu na to czy będzie to S czy XL, musimy zmierzyć się z opinią innych, która obojętnie, którą drogę wybierzemy będzie dla nas krzywdząca. Ile osób tyle zdań i przekonań. Oczywiście każde jest słuszne i jedyne.

Znam kilka kobiet, które dobrze się czują w rozmiarze XL i akceptują siebie. Jednak są to wyjątki. Pozostałe, gdy waga idzie niebezpiecznie w górę rozpoczynają katorżnicze diety cud by po kilku tygodniach wrócić do punktu wyjścia. Niezadowolone ze swojego wyglądu popadają w depresję, lub chowają się w czterech ścianach. Ta książka jest właśnie dla nich.

Otwarcie przyznać muszę, że dużych problemów ze swoją wagą nigdy nie miałam. W ciąży przytyłam – jednak w przeciwieństwie do Ani miałam to szczęście, że chwilę po porodzie nie było śladu po ciąży, a miesiąc później wyglądałam tak jak wcześniej. Niestety nie każda z nas ma takie predyspozycje.

Dlaczego zatem sięgnęłam po tę książkę? Otóż wiem ile Anię kosztowało pokonanie tych wszystkich przeciwności, pamiętam gdy siedziałyśmy nad talerzem sałaty i pocieszałyśmy ją z koleżankami, że przecież Helena ma dopiero dwa, trzy, cztery miesiące … i za chwilę na pewno schudnie. Niestety czas pokazał, że nie będzie to takie proste i o siebie będzie musiała mocno zawalczyć.

Przyznam, że podziwiam ją za upór i wytrwałość, za konsekwentne podążanie wytyczoną drogą do obranego celu. Podziwiam tym bardziej, że kilka lat temu osobiście mogłam się przekonać co oznacza brak dobrze postawionej diagnozy, ile trzeba mieć siły i motywacji – o którą w pewnym momencie tak trudno –  by chodzić od gabinetu do gabinetu w poszukiwaniu ratunku i kogoś kto wreszcie potraktuje Twój problem poważnie i zaproponuje skuteczne leczenie.

Książka Ani jest prawdziwa. Tak jak prawdziwe są historie innych kobiet, w tym także moich bliskich koleżanek, które nie zawsze akceptują swoją zmienioną ciążą sylwetkę, nie chcą nosić ubrań w rozmiarze XL a wszelkie próby zmiany tego stanu kończą się niepowodzeniem. Czasem z powodu braku wystarczającej motywacji, czasem z powodu braku chęci do ćwiczeń, czasem z powodu niewłaściwej diety a czasem właśnie z powodu chorób, o których nie mają pojęcia.

Dlatego warto sięgnąć po tę właśnie książkę. Nie jest to kolejna wydumana historia celebrytki ale z dystansem opisana droga do realizacji wymarzonego celu, którym był ponownie rozmiar 36. Ania dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem, opisuje z jakimi trudnościami się spotkała i jak udało się je pokonać. Jednocześnie, z entuzjazmem i zapałem zachęca do zdrowego stylu życia i przekonuje do zmiany swoich żywieniowych przyzwyczajeń.

Napisana z poczuciem humoru, którego Ani nigdy nie brakuje, jest naprawdę świetnym, merytorycznym poradnikiem, w którym nawet osoby zainteresowane jedynie utrzymaniem dotychczasowej wagi, znajdą wiele cennych informacji. Ja na przykład dowiedziałam się, że – wbrew powszechnemu przekonaniu, iż kolację powinno się zjeść przed 18!!! – kolację należy zjeść godzinę, ewentualnie 30 minut przed snem, co od lat praktykuję bo nie lubię chodzić głodna, walcząc z wyrzutami sumienia, że najadłam się na noc… Boję się teraz jedynie by wraz z tą nową wiedzą i z pozbyciem się wyrzutów sumienia nie pozbyć się wagi, którą mam, pozwalając sobie zupełnie bezkarnie jeść wieczorem 🙂

Według mnie warto sięgnąć po tę pozycję, gdy szuka się motywacji do zmiany, gdy brakuje nam wiary w to że się uda, lub gdy nasze działania nie przynoszą wymiernych rezultatów. Ania udowadnia, że można zrealizować postawiony cel nawet wtedy gdy wydaje się on już zupełnie nierealny, podpowiada skąd czerpać siłę do walki o siebie i wiarę w to, że się da radę, i jak nie zrezygnować gdy już wywróciłaś swoje życie do góry nogami a efekty jeszcze się nie pokazały.

Anna Powierza: Jak schudnąć gdy dieta nie działa. Pokonałam insulinoodporność i chorobę tarczycy. Wydawnictwo Pascal.

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *