Dlaczego lubię odwiedzać Trójmiasto?

W Trójmieście jestem częstym gościem. Sentyment z czasów licealnych wypadów na imprezy w sopockim Sfinksie pozostał, a częstotliwość moich odwiedzin wzrosła odkąd zamieszkała tam na stałe moja przyjaciółka.

Wieczory i noce spędzone w Atelier, popołudnia w nieistniejącym już Wielorybie, poranna kawa w Błękitnym Pudlu – Sopot zawsze gwarantował fantastycznie spędzony czas o każdej porze dnia i nocy. Nie inaczej jest teraz, mimo że rodzaj szaleństw musiałyśmy dostosować do naszego obecnego trybu życia oraz do potrzeb naszych rodzin 🙂

Czasami zastanawiam się czy kiedykolwiek znudzi mi się odwiedzanie plaży i molo w Gdyni Orłowie, spacer sopockimi uliczkami, kawa w nadmorskiej kawiarni czy wieczór na gdańskiej starówce nad Motławą. Mam swoje miejsca, które odwiedzam za każdym razem – stragan z biżuterią z bursztynów, budkę z ulubionymi goframi, butik, księgarnię, ławkę na molo…

Odkryciem ostatnich lat jest Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, którą odwiedzamy kilka razy w roku, wraz ze zmieniającymi się wystawami. Zawsze lubiłam rzeczy niezwykłe, nieoczywiste i zaskakujące – wizyta w tej galerii gwarantuje ten rodzaj doznań – nigdy się nie zawiodłyśmy. Podobnie było tym razem – spotkanie z Łodzią Kaliską i Majonezem Kieleckim należy do tych niezapomnianych 🙂

W ciągu tych kilku dni udało nam się też spędzić wieczór w Teatrze Wybrzeże. Katarzyna Figura w roli Elżbiety Tudor w spektaklu „Maria Stuart” w reżyserii Adama Nalepy – naprawdę fantastyczna. Oszczędna scenografia, świetna obsada i walka o władzę, wolność, honor, spełnienie… O życie.  Mieszanka siły i słabości, polityki i namiętności. Wtedy i teraz. Bez zmian. Miałyśmy o czym dyskutować przez długi czas!

Gdzie warto się jeszcze wybrać odwiedzając Trójmiasto?

Zdjęcia: By my Iphone 6s

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *