Budowanie wizerunku Moda i Styl Style & Fashion

Jesienny przegląd szafy. Rozpoczynamy sezon z nową garderobą.

Wraz z ostatnimi promieniami letniego słońca zniknęły z mojej szafy wakacyjne sukienki. Zamknięte w pudełkach, na najwyższej półce mojej małej garderoby, będą czekać przez zimowe miesiące na cieplejsze dni.

Dwa razy w roku, wykorzystuję zmianę sezonu na porządki w szafie. Przeglądam, segreguję, odkładam, wyrzucam i oddaję. Dzięki temu wiem czego mi brakuje, co należy dokupić, a czego mogę się pozbyć.

Ponieważ wiele lat temu uporządkowałam swoją szafę i trzymam się reguły minimalizmu oraz wypracowanego systematycznie „must have” problemy w stylu „w co się ubrać”, „nic do tej spódnicy nie pasuje” już się nie pojawiają.

Postawiłam na prostotę oraz jakość, dzięki czemu wiem, że bez względu po co sięgnę zawsze będę wyglądać szykownie i elegancko. Nawet w dresie 🙂

Zamiast zatem odkładać porządki do wiosny proponuję jesienny przegląd szafy – im szybciej uda się zapanować nad swoją garderobą tym szybciej odczujemy efekty zmiany, a porannemu doborowi garderoby nie będzie towarzyszyć nerwowy skurcz żołądka. Za tydzień o tej porze drzwi szafy otwierać będziesz z przyjemnością, bo bez względu na okazję i porę dnia bez trudu znajdziesz to co niezbędne aby wyglądać naprawdę fantastycznie.

Jak się do tego zabrać? To proste, choć czasochłonne zajęcie – dlatego dobrze na pierwsze, wielkie sprzątanie wygospodarować kilka godzin.

Na początek:

  • Przygotuj 3 duże pudła (mogą to być papierowe duże pudła z Ikea lub Leroy Merlin), przydadzą się także zwykłe worki próżniowe lub takie w kształcie regularnych pudełek – do kupienia na Allegro
  • Wyjmij wszystkie rzeczy z szafy – tak, absolutnie wszystkie!
  • Wytrzyj i wyczyść szafę, powieś nowo kupione woreczki zapachowe jeśli z nich korzystasz.
  • Przed porządkami warto zainwestować w wieszaki – jednakowe nie tylko ładnie wyglądają ale także pozwalają łatwiej odnaleźć to czego szukamy
  • Wyjęte rzeczy segregujemy na: ubrania do wyrzucenia, ubrania do oddania/odsprzedania oraz te, które z Tobą zostają 🙂

Wyrzucamy:

W każdej szafie mieszkają stare ubrania, których „nie warto jeszcze wyrzucać“. Zajmują nie tylko miejsce ale także wprowadzają chaos i zamieszanie, utrudniając znalezienie tego, czego szukasz.

Co dokładnie wyrzucamy? To bardzo proste – nawet się nie zastanawiaj!

  • absolutnie wszystkie (tak wszystkie!) sprane lub pożółkłe T-Shirty (nie, nie będziesz w nich chodzić po domu)
  • rozciągnięte lub podarte spodnie dresowe i leginsy (nie, nie pójdziesz w nich biegać! W czymś takim nigdy nie pójdziesz ani na siłownię ani biegać – gwarantuję Ci!)
  • wszystkie poprute, poplamione, mocno zużyte lub odbarwione rzeczy
  • zniszczone i zmechacone swetry (nie miej wątpliwości – ani podczas planowanego ogniska ani w weekend na działce też w nich nie wystąpisz)
  • znoszoną i rozciągniętą bieliznę (uwierz mi, nie ma takiej okazji, podczas której można sobie na coś takiego pozwolić – wyrzucaj!)
  • zmechacone, porwane i pozaciągane rajstopy, pończochy, skarpetki (te pojedyncze też – skoro od kilku miesięcy są samotne – para się nigdy nie znajdzie)
  • mocno zużyte i poprzecierane jeansy lub wyblakłe czarne spodnie lub żakiety
  • znoszone, stare buty, których od lat nie założyłaś
  • ulubioną rozciągniętą piżamę z wyblakłą Myszką Miki też – nie zastanawiaj się, tą drugą też!
    A teraz dołóż do pudełka to co zamiast tam trafić odłożyłaś pod łóżko i szybciutko wynieś je na śmietnik. Nie ma na co czekać!

Do oddania / do sprzedania:

Kiedyś posiadałam rzeczy, które kupiłam niezwykle okazyjnie lub pod wpływem chwili uznałam, że będę jednak nosić turkusowy T-shirt (a jak wiadomo lubię jedynie białe) a na super kolację pójdę w pięknej, prześwitującej sukience. Większości z nich nigdy nie założyłam, choć niektóre nawet próbowałam. Podejrzewam, że każda z nas posiada rzeczy jeszcze z metkami oraz te z których się „wyrosło“ lub po prostu się znudziły.

I to właśnie te rzeczy, nienoszone od dawna lub wcale wkładaj po kolei do kolejnego pudełka.

Co z nimi zrobić? Można je oddać (zwłaszcza te nie mające większej wartości), wymienić na grupie „wymiankowej” na FB (sugerowałabym za coś co zużyjesz a nie na kolejne ubrania!) lub sprzedać (szczególne te z metkami lub „bardzo” markowe) np. na Allegro lub podczas coraz popularniejszych garażówek.

Przechowujemy:

To co zostało – im mniej tym lepiej – czas powiesić do szafy. Jeśli masz w niej mało miejsca możesz wykorzystać 3 pudło lub worki próżniowe i włożyć do nich część rzeczy typowo sezonowych, których nie założysz przez najbliższe miesiące i schować na górną półkę. Dzięki wykorzystaniu worków zyskasz sporo miejsca. Ja tak właśnie robię i uważam za bardzo funkcjonalne rozwiązanie.

Aby korzystanie z szafy było przyjemne warto skorzystać z poniższych wskazówek:

  • wieszaj po jednej rzeczy na wieszaku, dzięki czemu będziesz doskonale wiedzieć co masz w szafie i niczego nie przeoczysz.
  • aby zyskać więcej miejsca możesz użyć specjalnych wieszaków kaskadowych na spodnie / spódnice
  • rzeczy w szafie wieszaj od najdłuższych do najkrótszych czyli np. sukienki, marynarki, spódnice itp.
  • ubrania warto podzielić wg rodzajów lub kolorów – np. ja mam jedną szufladę pełną białych T-shirtów – moich ulubionych, swetry trzymam w oddzielnej szufladzie a jeansy na półce.
  • bieliznę, skarpety i rajstopy najlepiej jest włożyć do szuflad. Jeśli jednak Twoja szafa ich nie posiada skorzystaj z niezbyt głębokich pudełek.
  • apaszki, szale paski możesz powiesić na specjalnych wieszakach lub także skorzystać z pudełek.
  • jeśli nie masz specjalnej szafki na buty i trzymasz je w pudełkach, warto zainwestować w pudełka przeźroczyste – wtedy bez problemu znajdziesz tę parę, której akurat potrzebujesz. Sprawdza się to także w przypadku posiadania dużej ilości butów – a wiem o czym mówię 🙂

Podczas jesiennego przeglądu znalazło się kilka rzeczy i w mojej szafie, z którymi się rozstałam  – część powędrowała do nowych właścicielek. Nie odmówiłam sobie również przymierzenia kilku nowych sukienek – ponieważ postanowiłam, że mogę jedynie kupić jedną, wybór był naprawdę trudny. O tym, którą wybrałam i dlaczego opowiem niebawem, a tymczasem trzymam kciuki za powodzenie Twoich porządków 🙂

3 Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *