Moda i Styl Style & Fashion

Modowe wpadki czterdziestolatki: tiulowa spódnica!

Dzisiejszy post powstał po przeczytaniu artykułu, na który trafiłam niedawno, dotyczącego stylizacji jednej z polskich aktorek. Cóż, o gustach trudno dyskutować, każdy ma prawo do swojego. Czasem rzeczywiście nawet znanym osobom zdarzają się nietrafione stylizacje, niepasujące do sylwetki czy też podkreślające mankamenty urody. Jednak najgorsze jest to, że bez względu na to czy strój uznamy za udany czy nie, kobietom niezwykle chętnie „wytyka” się wiek. Nawet gdy o tiulową spódnicę jedynie chodzi. „Czy pasowała 46-letniej kobiecie?” – pyta autorka tekstu.

Z tekstu dowiadujemy się głównie, że po czterdziestce tiulowa spódnica jest absolutnie zakazana. Mamy zatem kolejny ciuch, który powinnyśmy dodać do naszej listy „ubrań zabronionych”(pisałam o tym niedawno).

„Dlatego, jeśli już dawno jesteś po trzydziestce, tiulową spódnicę oddaj swojej córce albo młodszej koleżance, a sama wybierz ołówkowe lub trapezowe modele z gładkich materiałów. Unikniesz wpadki i nikt nie oskarży Cię o to, że na siłę próbujesz się odmłodzić.” – instruuje nas autorka artykułu.

Przy okazji w artykule „dostało się” jeszcze kilku innym celebrytkom. I co ciekawe tylko dlatego, że w wieku 40+ pozwoliły sobie na tak skandaliczny strój jak spódnica tiulowa! Jak donosi autorka jedna z nich mimo, że ma 41 lat „nadal gustuje w tiulach, falbankach i pudrowych kolorach”.

Przyjrzałam się stylizacjom owych gwiazd po czterdziestce, w tiulowych spódnicach – szczerze mówiąc wyglądały w nich bardzo atrakcyjnie, i kobieco. Fakt pozostaje faktem – strój wspomnianej na wstępie aktorki nie spodobał się Pani piszącej tekst. OK, ma do tego prawo. Jednak zamiast poprzestać na rzetelnej analizie i wytłumaczeniu co jest według niej błędem, co można poprawić lub zmienić, artykuł koncentruje się przede wszystkim na wieku wspomnianych kobiet. Czy naprawdę kobieta nie może mieć więcej niż 30 lat?

Wiadomo, że przesada w niczym nie jest wskazana, w stroju także. I nie oszukujmy się, źle dobrane ubrania, niewłaściwej długości, o kroju nieodpowiednim do sylwetki zamiast eksponować nasze atuty podkreślą niedoskonałości – dotyczy to także 20 latek!

Mając 42 lata, lubię i noszę pudrowe kolory, uważam że wyglądam w nich wyjątkowo dobrze, pasują do mojej karnacji i typu urody. Delikatną falbankę lub żabot na bluzce też chętnie założę. I tiulową spódnicę również  – co widać na poniższych zdjęciach 🙂

Do tiulowej spódnicy dobrałam kaszmirowy sweter, również w szarym kolorze i granatowe dodatki – bardzo lubię połączenie tych dwóch kolorów. Całość – uzupełniona piękną i efektowną broszką tworzy niezobowiązujący zestaw na co dzień, na spacer po molo i kawę z przyjaciółką 🙂

Czy zaliczyłam wpadkę? Czy staram się na siłę odmłodzić? A może wyglądam jak dzidzia piernik? Pozostawiam Wam, Moje Drogie do oceny.

Mam na sobie:

Sweter kaszmirowy: ESPRIT

Spódnica tiulowa: Fashion my love

Buty: Bagatt Italy

Broszka: House of April / Pocałuj mnie w broszkę

Torebka granatowa: Pchli targ

Zdjęcia: Bożena Szymańska by Iphone

2 Comment

    1. Dziękuję! <3 btw, rzeczywiście coś jest w tym, że wyglądać można dobrze bądź źle bez względu na wiek 🙂 ja staram się jak mogę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *