Life & Daily Moments Wydarzenia

Pupa w Teatrze Wielkim w Warszawie

Skłamałabym mówiąc, że lubię Ferdydurke Witolda Gombrowicza. Jakoś tak się utarło, że nie wypada się Gombrowiczem nie zachwycać ale niestety pozycja ta (cóż za paradoks!) – obok nieszczęsnego Pana Tadeusza, Adama Mickiewicza, trafiła na półkę tych, których przetrawić nie zdołałam. A przetrawiłam i trawię nieustannie wiele.

O ile twórczości Mickiewicza nie uratuje w moim mniemaniu nic, o tyle dobry polonista z Gombrowicza powinien coś wyczarować aby zainteresować uczniów. Niestety, mojej drugiej nauczycielce od polskiego w liceum brakowało nie tylko polotu, wiedzy ale też otwartości – nie da się prowadzić lekcji odczytując oklepane teksty ze swoich studenckich notatek, unikając dyskusji i uciekając przed innym puntem widzenia w utarte schematy.

Na próżno więc szukałam w Ferdydurke ponadczasowości, uniwersalności, humor okazywał się drętwy, nie śmieszyło mnie tam absolutnie nic, spoglądanie od strony groteski i absurdu nie pomagało, potencjalne utożsamianie się się z bohaterem okazało się zupełnym nieporozumieniem, w efekcie czego poddałam się.

Kilka miesięcy temu, zaintrygowana dałam się jednak namówić na zakup biletów na PUPĘ – balet na podstawie Gombrowiczowskiej powieści. Nie mogłam sobie wyobrazić jak można zatańczyć coś, czego przeczytać nie byłam w stanie do końca. A jednak!

Pupa to fantastyczny, jednoaktowy balet, ze świetną, nowoczesną choreografią, pozostawiający widownię z ogromnym niedosytem.  Futurystyczne stroje, minimalistyczna scenografia, gra świateł oraz fantastyczna muzyka Stanisława Syrewicza i libretto autorstwa Klary Syrewicz sprawiają, że spektakl bawi, prowadzi grę z widzem i oczarowuje.

Taniec na bieżniach, tancerki z kółkami przy baletkach, absurd, patos, powaga, żart i fantastyczna forma ruchu sprawiają, że spektakl, podzielony na 8 charakterystycznych odsłon, świetnie obrazuje wg mnie to, co sam Gombrowicz chciał powiedzieć. Żałuję, że wtedy gdy tak męczyłam tę nieszczęsną lekturę nie dane mi było tego zobaczyć. Niewykluczone też, że bogata w nową wiedzę sięgnę ponownie po Ferdydurke. Liczę, że z listy tych kilku niedokończonych książek zniknie chociaż ta pozycja.

Przedstawienie polecam wszystkim miłośnikom tańca oraz tym, którzy tak jak ja mieli do Gombrowicza ambiwalentne uczucia 🙂

Balet PUPA, Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie

Zdjęcia: By Iphone 6s

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *