Suknia ślubna po 40? Trend, który staje się coraz popularniejszy!

Szalone pomysły są tym co lubię najbardziej. Zwłaszcza te najmniej oczywiste. Gdy odebrałam telefon od Aleksandry Witty, właścicielki marki EPISODE, z propozycją udziału w tym projekcie nie wahałam się nawet przez chwilę. I choć nie jestem fanką różowych koronek, falbanek, tiulowych spódniczek, baloników, wstążeczek i innych temu podobnych a ślub nie był nigdy moim udziałem, z ogromną przyjemnością wzięłam udział w sesji sukien ślubnych. O tym, że postanowiłam dołączyć do tego projektu zadecydowały właśnie suknie, które projektuje na co dzień Ola – eleganckie, o klasycznych krojach, pięknie uszyte, nie przesadzone, bez nadmiaru falbanek i dodatków, czasem nieco nonszalanckie i nieoczywiste. Takie jak wymarzą sobie klientki jej Atelier.

Ślub w dzisiejszych czasach to już nie domena dwudziestolatek. Aby zamówić suknię ślubną przychodzą bowiem coraz częściej kobiety po 40, 50 a nawet 60! I dla takich klientek zrealizowałyśmy sesję ślubną! Aby pokazać, że każda z nas, niezależnie od wieku może bez obaw (bo tych podobno mają dużo!) wybrać taką kreację jaką sobie wymarzyła. Wiek nie jest ograniczeniem! Ono istnieje jedynie w naszej głowie – dlatego pozbądźcie się go jak najszybciej i nie pozwólcie sobie wmówić, że jesteście na coś za stare!

Jeśli nie wiecie jaki krój, kolor czy materiał wybrać możecie skorzystać z porady stylistki, doradcy ślubnego lub umówić się na spotkanie z projektantką, która opowie ze szczegółami  o zaletach danego fasonu, pomoże dobrać materiał, wyjaśni jak będzie się układał, i jaki model najlepszy będzie dla waszej sylwetki. Wspólnie wybierzecie kolor materiału, dodatków, oraz sposób wykończenia.  Tak aby sukienka spełniała wasze oczekiwania w 100%!

Dla podkreślenia okazji ważne są też dodatki. Perfekcyjny makijaż, biżuteria oraz – dla wielbicielek nakryć głowy, absolutne Must Have – kapelusz lub fascynator. Ja do jednej ze stylizacji wybrałam opaskę od mojej ulubionej modystki couture Hani Bulczyńskiej – efekt wow! gwarantowany!

Do sesji wybrałyśmy wspólnie dwie sukienki: ecru, w stylu lat 20, wyszywaną koralikami, z pięknym dekoltem (tzw woda) na plecach oraz białą z jedwabiu, przełamaną czarną koronką z odkrytymi plecami i dłuższym trenem. Obie mnie zachwyciły prostotą i oryginalnością. W tej drugiej, przy dobraniu odpowiednich dodatków, można moim zdaniem wybrać się także na imprezę wymagającą wieczorowego stroju.

W sukni ślubnej wystąpiłam dotychczas tylko w sesji zdjęciowej i nie planuję tego typu imprezy (przynajmniej na razie!). Nie mam też i nigdy nie miałam wymarzonej sukni ślubnej. Nie mniej jednak wiem, że gdybym miała ją uszyć dla siebie z przyjemnością odwiedzę pracownię EPISODE!

Mam na sobie:

Suknie ślubne: EPISODE

Opaska Couture (do białej sukni): Lallu Chic by Hania Bulczyńska

Opaska (do sukni czarno – białej): Stone Story

Kolczyki srebrne (do białej sukni): Dorota Kos Jewellery

Buty: Mauro Leone

Zdjęcia: Edyta Bartkiewicz Photography

Makijaż: Ewa JamiołkowskaMalu Wilz

Za pomoc w wykonaniu sesji dziękuję Paulinie, właścicielce butiku POLISH DESIGN KONESER,

w którym dostępna jest biżuteria Doroty Kos oraz Stone Story

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *