Czerwone światło dla zmarszczek: terapia fotonowa. Wypróbowałam i polecam!

Mój cel? Gładka, piękna i promienna skóra twarzy! Bez skalpela i botoksu! Dzięki Dominice, która w swoim niezwykłym gabinecie łączy nowoczesne technologie i tradycję azjatyckiej medycyny jest to możliwe. Używając urządzeń z ultradźwiękami, własnych dłoni, igieł  i japońskich suttiku zapobiega, regeneruje, oczyszcza, odżywia, naprawia i napina skórę beż użycia wypełniaczy i szkodliwych substancji pozostawiających widoczne, […]

Smooth like Geisha. Niezawodny sposób na gładką skórę – mikrodermabrazja diamentowa i ultradźwięki

Czasem trzeba pomyśleć tylko o sobie. Zatrzymać się choć na chwilę, pozwolić sobie na moment nicnierobienia, tak by w krótkim czasie zregenerować głowę i zafundować sobie mały detox od telefonu, komputera i wszystkich rzeczy, które trzeba zrobić na wczoraj. Ja uwielbiam takie chwile i od dawna staram się nie zapominać o sobie. Nawet 20 minut, […]

Horoskopy, przepowiednie, amulety. Magia tego co nieznane – chiński rok Psa rozpoczęty!

Mimo, że należę do osób bardzo racjonalnych, nie wszystko traktuję bardzo poważnie. Nie ukrywam, że czasem, z przyjemnością sięgnę po horoskop. Bawią mnie co prawda te publikowane co miesiąc w magazynach, traktuję je z przymrużeniem oka, jednak czasem takie wsparcie w działaniu jest potrzebne 🙂 Szesnastego lutego 2018 rozpoczął się Rok Psa według lunarnego kalendarza […]

Czy mając 40 lat muszę dołączyć do grona klonów? Jak zachować młodość skóry bez wypełniaczy i skalpela – mezoteriapia mikroigłowa

Czas niestety ucieka nieubłaganie. Spoglądając w lustro wydaje mi się, że mam nie więcej niż dwadzieścia kilka lat, jednak data w dowodzie mówi od dawna coś zupełnie innego. Czy oznacza to jednak, że powinnam zamienić się w kogoś-podobnego-zupełnie-do-nikogo, zmieniając rysy twarzy i rozciągając do granic możliwości skórę, wstrzykując gdzie się tylko da „wypełniacze” i inne […]

Mój kosmetyczny niezbędnik do pielęgnacji twarzy. Czy rzeczywiście trzeba mieć wszystkie reklamowane, cudowne specyfiki?

O tym, że jestem wybredna już wiecie. Nie stawiam na ilość ale na jakość. We wszystkim co robię, lubię, noszę i kupuję. Dotyczy to także kosmetyków. Wiele lat temu, oszołomiona ilością pojawiających się w sklepach nowości kosmetycznych, które wcześniej – co teraz wydaje się absolutnie niemożliwe – były najzwyczajniej niedostępne, zdarzało się, że kupowałam jednocześnie […]