Moda i Styl Style & Fashion

Tego nie noś po czterdziestce. Czy na pewno?

Szukając czegoś w sieci trafiłam przed momentem na stronę jednego z portali dla kobiet. Nagłówek „tego nie noś po czterdziestce” – jak się można domyślić – natychmiast zwrócił moją uwagę.

Dowiedziałam się z niego, że po czterdziestce:
– „pewne stroje są już zakazane”
– „są ubrania, których kobieta powinna unikać”
– „spódnica w wersji mini jest jeszcze bardziej zdradliwa niż szorty”
– „niewybaczalnym błędem jest noszenie się na sportowo poza domem” ale najgorzej jest „jeśli ubierasz się tak, mimo że skończyłaś czterdzieści lat”
– należy zapomnieć o dopasowanych spodniach lub jeansach z przetarciami inaczej zasłużymy sobie na miano „dzidzi piernik”
– należy unikać bluzek z dekoltem, z odkrytymi plecami, a najlepiej „zapomnij o topach na ramiączkach i gorsetach, nawet jeśli zakładasz je pod żakiet”, bo „ciało się z wiekiem zmienia”…

Lista zakazów i tego czego nam już nosić nie wypada jest jeszcze dłuższa. Sprawdziłam – takich „poradników” jest więcej! Wniosek: powinnyśmy zamknąć się w domach, owinąć szczelnie długimi sukniami od stóp po szyję, byle luźnymi, bo nie daj boże podkreślą figurę lub pokażą zmienione czasem ciało… Mało tego! Te artykuły nie są przypadkowe. Same sobie narzucamy te ograniczenia. Gdy skończyłam 30 lat, jedna z moich koleżanek w pracy zapytała, dlaczego nadal noszę długie włosy. Zbyt zdziwiona pytaniem nie zdążyłam nic powiedzieć i wtedy usłyszałam, że w pewnym wieku nie wypada nosić kobiecie włosów tej długości… Nie wypada, nie wolno, nie można…Dlaczego same sobie to robimy?

Patrząc na powyższą listę musiałabym wyrzucić z mojej szafy kilka par pięknych sneakersów, które pokochałam, wszystkie topy na ramiączkach, które od lat bezwstydnie noszę do dopasowanych spodni. Ale tego nie zrobię!

Otóż Moje Drogie, absolutnie się z tym nie zgadzam! Pewne zasady ubierania się i tego, co wypada lub nie, są bezwzględnie takie same dla każdej z nas niezależne od wieku. Dres czy sportowy strój nigdy nie będzie odpowiedni na oficjalnym spotkaniu, a wystrojenie się jak papuga nawet przez dwudziestolatkę może być mocno nie na miejscu. Odpowiedni do sytuacji, naszej figury i  dobrej jakości strój sprawi, że zawsze będziemy wyglądać obłędnie. Nawet w wieku 80 lat!

Nie pozwólmy sobie wmówić, że są stroje lub fryzury dla nas zakazane, że wraz z wiekiem mamy rezygnować ze swoich ulubionych ubrań. Nośmy to, co lubimy i co sprawia, że patrząc w lustro uśmiechamy się do siebie. Nie dajmy się zwariować i myślmy o sobie pozytywnie niezależnie od wieku, poświęcając sobie raz na jakiś czas więcej uwagi.

Co mam tym razem na sobie? Otóż właśnie owe zakazane szorty (ciemny granat), białą bluzkę, od której jestem uzależniona i granatowe – bardzo wygodne – buty na koturnie.

Gdzie i do czego nosić tego typu spodnie? Dla mnie świetnie sprawdzają się jako baza na niezobowiązujące spotkania i niedalekie podróże. Mimo, że uszyte z garniturowej, cienkiej wełny, z wyraźnie zaznaczonym kantem, spodnie tej długości nie są strojem polecanym do biura – nawet jeśli masz 20 lat! Będą świetnie również wyglądać z prostą białą koszulą, lub dłuższą kamizelką – najlepiej z tego samego materiału. Zimą planuję je nosić z szarym, luźnym, kaszmirowym swetrem i grubymi, kryjącymi rajstopami w połączeniu z mokasynami na grubej podeszwie.

Czy źle się czuję w tych szortach po czterdziestce? Nie! Wręcz przeciwnie –  zdecydowanie polecam!

Mam na sobie:

Granatowe szorty: GAP

Biała bluzka: ANNA PURNA

Buty na koturnie: ESCADA

Torba: Bagstory.pl

Okulary: Guess

Zdjęcia: Paulina

2 Comment

  1. Jak się ma taką figurę to można nosić wszystko <3 A ja po 40 będę nosić różowe futra i kolorowe czapki 🙂

    1. Ha! ja już noszę kolorowe czapki – a planuję przefarbowanie siwych włosów – jak się już pojawią – na różowo lub granatowo 🙂 uważam że z każdym rokiem mogę więcej 🙂 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *