Vintage w nowoczesnym wydaniu. Jak łączyć stare i nowe elementy garderoby

Przeszukiwanie szaf  babci i zakamarków w domu mojej mamy były przez wiele lat jednym z moich ulubionych zajęć. Wśród starych pudeł i nieużywanych walizek znajdowałam rzeczy niezwykłe i piękne. Trafiały do mojej garderoby i stanowiły nieodłączny element moich codziennych stylizacji.

Czarna trapezowa spódnica i kamizelki, które nosiłam do białej bluzki z kołnierzykiem be-be, należały do mojej mamy i cioci gdy były licealistkami. Szyte na miarę, z wełny oraz delikatnego perkalu były przez długi czas jednymi z moich ulubionych strojów. W zależności od potrzeb łączyłam je z  modnymi wtedy dodatkami (lata 80! i początek 90!) tworząc przemyślane i niebanalne kombinacje. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to początek mojej miłości do ubrań vintage i  łączenia ich ze współczesnymi elementami.  Okazuje się, że jestem od zawsze miłośniczką „slow fashion”, mimo iż termin ten do niedawna nawet nie istniał 🙂

Dziś trafia tu jeden z moich ulubionych ostatnio zestawów, idealny na jesienne, słoneczne dni. To połączenie starych i nowych elementów garderoby, dając fantastyczny, ponadczasowy efekt. Bazą jest skórzana spódnica, prawie tak samo wiekowa jak ja, otrzymana od jednej z przyjaciółek mojej mamy, która chodziła w niej mocno ponad 30 lat temu oraz bluzka kopertowa z najnowszej kolekcji Justyny Ołtarzewskiej. Zielony, aksamitny żakiet z dużym kołnierzem (te kołnierze były niezwykle popularne w latach 90!) kupiony w secondhandzie i moje najnowsze odkrycie – torebka nerka (bum bag) z tegorocznej,  jesienno-zimowej kolekcji HOEGL dopełniają stylizację.

 

Skórzane botki to jeden z najlepszych zakupów z bielańskiej garażówki. Zapłaciłam  za nie 20 pln kupując je od dwóch roześmianych sióstr, z których jedna wręczając mi pudełko z tymi zupełnie nowymi wtedy butami, z rozbrajającą szczerością powiedziała, że „dziwne, ale nie da się jednak chodzić w za małych butach, nawet jeśli się o nich śniło 🙂 „.

Zatem otwierajcie szafy, przeglądajcie ich zakamarki, zaglądajcie do secondhandów, na garażówki, organizujcie wymianki i wyprzedaże ubrań i kombinujcie, łącząc stare z nowymi! Moda powraca a podążanie za trendami z popularnych marketów się nie opłaca. Świetnej jakości ubrań nie kupicie bowiem w sieciówkach.

Mam na sobie:

Spódnica skórzana i żakiet Vintage

Bluzka kopertowa: Justyna Ołtarzewska Atelier

Torebka nerka: HOEGL

Kolczyki z perłami: PUNCA

Buty: Aldo

 

Olga

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *