Life & Daily Moments

Plany, plany, plany… ja już wiem na czym skoncentruję się w przyszłym roku, a Ty?

Kończący się powoli rok określiłabym raczej mianem „ok, ale bez rewelacji”. Nie był powiem szczególnie fantastyczny ani szczególnie nieudany. Ot, po prostu jeden z wielu. I to właśnie nie daje mi spokoju!

Nie lubię, nudy, stagnacji, zwyczajności. Życie na wysokich obrotach, pełne wyzwań i emocji jest tym co napędza mnie do działania i motywuje by wyznaczać i osiągać kolejne cele. Uwielbiam spojrzeć wstecz i powiedzieć sobie: „wow, ile znowu fenomenalnych rzeczy wydarzyło się w ciągu ostatnich miesięcy! Oby kolejny rok był równie niezwykły!”

Czasem dobrze jest zwolnić, odpuścić ale gdy ten stan się przedłuża pojawia się monotonia i znużenie – a to mi nie pasuje. Oznacza to, że przyszedł czas aby zacząć działać, szukać nowych możliwości, wrócić do swoich pasji i robić to co sprawia satysfakcję.

Aby lepiej zapanować nad swoimi planami i ułożyć sobie wszystko zawczasu, nie tylko w kalendarzu ale i w głowie, postanowiłam kupić tym razem planner. Ci, którzy mnie znają dłużej wiedzą, że żyję z kalendarzem w ręku, planując wszystko z wyprzedzeniem. To pozwala mi na takie zorganizowanie swojego czasu, że wystarcza mi go praktycznie na wszystko co chcę i muszę zrobić 🙂 Owszem, wymaga to dyscypliny ale przede wszystkim umiejętności ustalania priorytetów i organizacji. A tę sztukę opanowałam do perfekcji!

Na co dzień, od wielu już lat, używam kalendarza w komputerze, który synchronizuje się z innymi posiadanymi przeze mnie urządzeniami. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie ale nie ma jednak duszy. Dlatego w torebce noszę zawsze notatnik. Nie są to jednak zwykłe notatniki – kupuję je dla przyjemności, pięknie oprawione i pięknie wydane. Otwierając taki notes łatwiej i milej jest usiąść do sporządzania choćby listy „to do”, która nie wiadomo czemu ciągle jedynie się wydłuża, mimo że systematycznie skreślam z niej kolejne pozycje…

Planner Glam Creative wydał mi się idealnym rozwiązaniem – połączeniem kalendarza i notesu. Postanowiłam go kupić i przetestować. Na razie ma bowiem wszystkie niezbędne zalety: jest elegancki, praktyczny, pięknie wydany (w twardej oprawie i zabezpieczonymi rogami) i … różowy – do wyboru jest jeszcze biały. W moim przypadku wybór koloru był oczywisty 🙂

Oprócz standardowego kalendarza posiada również miejsce na zaplanowanie zadań dodatkowych, ustalenie priorytetów oraz celów do zrealizowania w nowym roku, zorganizowanie swoich finansów czy aktywności sportowej. Co ważne – zawiera też pole na notatki, które bardzo lubię robić. Pozwoli pamiętać o ważnych datach i wydarzeniach oraz jasno i przejrzyście ustalić zadania na każdy miesiąc. I do tego mieści się bez problemu w torebce!

Liczę, że z plannerem Glam Creative nadchodzący rok będzie taki, jak być powinien każdy w naszym życiu – prawdziwie niezwykły! I dlatego zaczynam działać już teraz bo wiem, że „nic samo się nie zrobi”!

PS. Myślę, że może też być rewelacyjnym pomysłem na prezent – dla kogoś bliskiego lub siebie samej 🙂  – zobaczcie jak pięknie opakowany jest gdy go otrzymujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *